Moda na mądrość

Gdy ktoś nas pyta, czy oglądamy Pamiętniki z Wakacji kategorycznie zaprzeczamy, mimo że możemy cytować kwestie bohaterów z dokładnością do sekundy w odcinku, w którym się pojawiły. Z jednej strony hejtujemy oglądanie odmóżdżaczy, a z drugiej programy typu Rolnik szuka żony czy Kto poślubi mojego syna mają kilkusettysięczną oglądalność, jak nie milionową. Wciąż wstydzimy się „uprawiania” masowej rozrywki. Dlaczego?

AKCEPTACJA, a właściwie możliwy jej brak

Człowiek jest bardzo prostym zwierzęciem, stadnym. Chce się przypodobać, a więc podąża za resztą. Skoro reszta teoretycznie neguje pewne sprawy to jednostka automatycznie robi to samo, żeby być akceptowanym. Porównałabym to do sytuacji, gdzie grupa znajomych siedzi w hipsterskim bistro (no bo przecież nie w barze, ani restauracji) i wymienia się wrażeniami po oglądnięciu najnowszego filmu Xaviera Dolana. I nagle jeden z nich rzuca hasłem: „Ej, podobna akcja była w Trudnych Sprawach”. Najprawdopodobniej stałby się nową twarzą memów internetowych.

MODA

Zauważyłam, że modnie jest oglądać mądre rzeczy, pisać mądre teksty na bloga, czytać mądre książki. Zapanowała moda na mądrość. Z jednej strony to bardzo dobrze i bardzo mnie to cieszy – sama chętnie zaznajamiam się z rzeczami, które coś wnoszą do mojego życia, z których coś zapamiętam i później będę miała szansę to wykorzystać. Z drugiej jednak strony ta mądrość zaczyna być traktowana przez większość po cwaniakowatemu. A więc: Jestem taka super mądra, bo zacytowałam Freuda, a większość moich czytelników nawet nie wie kto to jest! Nie, nie, nie – mądralińskich wyłączam krzyżykiem w przeglądarce i podsumowuję ostentacyjnym pfyfem.

A dlaczego rozrywka masowa nas kręci?

MOŻNA SIĘ PRZY NIEJ ZRELAKSOWAĆ

Spędzasz w pracy ponad 8 godzin dziennie (no wiem, że nie każdy, ale większość jednak tak), często są to bardzo intensywne godziny. Wracasz do domu i tak, twoją pierwszą myślą na pewno jest: Muszę koniecznie oglądnąć jakiś film Bergmana przed snem.

Nie.

Obstawiam, że 99% pracowników korporacji siada z talerzem przed monitorem i włącza np. Dlaczego ja?. Bo nie muszą myśleć, bo mózg na chwilę odpływa, bo tępo patrzą w kolejny ekran i już się przyzwyczaili. Bo odpoczywają.

BO KAŻDY MA DO NIEJ DOSTĘP

Sama nazwa na to wskazuje – łatwo, szybko, tanio, bezboleśnie (teoretycznie – cytując klasyka: co zostało zobaczone, nie zostanie odwidziane).

LUBIMY PATRZEĆ JAK INNI MAJĄ GORZEJ/UPOKARZAJĄ SIĘ/SĄ UPOKARZANI/ROBIĄ GŁUPOTY

A to jest nam już dane w momencie powstania. Od zarania dziejów człowiek uwielbiał walki gladiatorów, palenie czarownic, cyrk i te sprawy. Mordobicie, dramaty, krzyki, płacze, głupota. Chociaż ja, jak mam być szczera, od dziecka nie znosiłam w filmach, serialach, programach TV scen, w których bohater, kolokwialnie rzecz ujmując, zbłaźni się. Przełączałam na chwilę kanał, przesuwałam sceny – nie byłam i do dzisiaj nie lubię oglądać takich momentów. Proszę jaka jestem wrażliwa.

(kadr z programu Kto poślubi mojego syna?)

W dobrym tonie jest być mądrym, co generalnie popieram – to taki powrót do lat przedwojennych, gdzie intelekt jednak się ceniło. Niemniej jednak czasy się trochę zmieniły i mózg musi pracować inaczej niż sto lat temu, dlatego moim zdaniem odmóżdżacze dawkowane w rozsądnych ilościach nie krzywdzą i nie ma powodu się ich wstydzić. No chyba, że przedawkujemy, wtedy może być ciężko.

A teraz dla równowagi włączę sobie kolejny odcinek Zdrad.

P.S. Tekst powstał na podstawie własnych obserwacji, nie bawiłam się w szukanie żadnych naukowych oparć moich tez, bo nie mam na nie czasu. Ochoty w sumie też nie.

Dodaj komentarz