12 niecodziennych rzeczy – miesiąc czwarty

Jestem z siebie dumna, bo chyba pierwszy raz trzymam się tak bardzo tego, co postanowiłam. Postanowiłam publikować regularnie posty (przynajmniej raz w tygodniu) – publikuję, postanowiłam poprawić angielski – poprawiam. Zdaję się, że trochę się dzisiaj popuszę

Cóż takiego niezwykłego popełniłam w kwietniu?

Po primo po pierwsze wróciłam do czytania. Może to nie jest jakieś bardzo szalone i niecodzienne dla innych osób, ale dla mnie właśnie jest Od najmłodszych lat pochłaniałam niezliczoną ilość książek (wspominałam o tym w tym wpisie), potem przyszły studia i specjalistyczne teksty – w pewnym momencie nie mogłam już patrzeć na litery. Od jakiegoś czasu jednak, powolutku, zaczęłam wracać do interesujących mnie pozycji – biografie, książki historyczne, poradniki.. Nie jest to niestety regularne, np. co wieczór, ale staram się to poprawiać. W kwietniu moja biblioteczka powiększyła się o tak dużo lektur, że portfel aż zapłakał Mogliście to zobaczyć w tym poście na Fejsie.

Kolejną niecodzienną rzeczą tego miesiąca było odwiedzenie Street Food Polska Festival przy Galerii Kazimierz w Krakowie (wiem, ostatnio też było jedzenie, ale na TAKIM festiwalu jeszcze nie byłam – uznaję to więc za niezwykłe wydarzenie ). Daleko z Przemem nie mamy, a że pogoda dziś była zachęcająca do wyjścia to i spacer zaliczyliśmy, i dobre jedzenie

Generalnie pomysł na festiwal jest super – dużo różnych food trucków w jednym miejscu, dużo dobrego jedzenia na raz. Nie przeszkadzało mi, że czekaliśmy z pół godziny na jedzenie, nie przeszkadzał mi tłum – na pewno przymroczył mnie wszechobecny zapach smażenia Uraczyliśmy się wołowiną z The Beef Brothers i frytkami belgijskimi z Manufaktury Krakowskiej (zakupione, żeby umilić czas oczekiwania na mięcho ).

IMG_1924Proszę bardzo, oto frytki w gustownym filtrze #foodlover

IMG_1926
Przem fuczał, bo stygło, a ja ustawiałam kadr #foodporn #gustownenadgryzienie

Przy takich wydarzeniach zawsze jest mi smutno, że nie mam siły spróbować wszystkiego.. Dla zainteresowanych wrzucam link do wydarzenia na Fejsie – jeżeli macie możliwość to gorąco zachęcam, aby podejść, zostały jeszcze 2 dni

Na koniec mam do was pytanie. Czy bylibyście zainteresowani recenzjami książek, które czytam? Zrobiłoby się tu nam trochę bibliotekowo, ale nadal lifestylowo Dajcie znać, co o tym myślicie.

A jak wam minął czwarty miesiąc roku?

12 Comment

  1. Recenzje, jak najbardziej!

    1. Dzięki! To się szykuję z pierwszą pozycją

  2. uwielbiam street food

  3. Co do recenzji książek..Zależy od ciebie.. myślę, że dzięki temu część czytelników straciłaby zainteresowanie.. np. JA:) ale w końcu to twój blog i sama musisz wiedzieć jaki chcesz żeby był. Pozdrawiam

    1. Dziękuję za Twoją opinię Od razu zapewniam, że mój blog nie zmieni się w książkowy, nie ma takiej opcji Pozdrawiam!

  4. Recenzje książkowe są zawsze mile widziane Gratuluje, że udaje Ci się regularnie publikować posty Ja wróciłam do czytania w styczniu, postawiłam sobie cel, że przeczytam 3 książki na miesiąc (wypożyczam je z biblioteki) i póki co wychodzi mi

    1. Dziękuję za opinię Gratulacje i powodzenia w trwaniu w swoim postanowieniu!

  5. Ja też wracam małymi kroczkami do książek, dlatego jako raczkująca raczkującej polecaj!

    1. Dziękuję za odzew! W takim razie zapraszam do zaglądania

  6. […] Więcej o wrażeniach Ani przeczytacie TUTAJ. […]

  7. Dla mnie kwiecień też był jakiś taki przełomowy. ogarnęłam się trochę zarówno życiowo jak i z blogiem:). Chyba wiosenne słońce daje nam po prostu energie do działania. Jeśli chodzi o recenzje, to ja bardzo chętnie poczytam. Wiele razy sięgnęłam już po jakąś książkę dzięki rekomendacji innych blogerek. Jeśli masz ochotę, to zapraszam Cię na Linkowe Party do mnie, które trwa od dzisiaj do poniedziałku. To świetna okazja, żeby zaprezentować swój najnowszy wpis, a także żeby poznać wiele interesujących osób oraz ich ciekawe wpisy:). Pozdrawiam Ania.

    1. Super, że u Ciebie kwiecień też był pozytywny Zgadzam się – jeżeli pojawia się słońce to od razu jakoś bardziej chce się działać. Dzięki za opinię na temat recenzji – cieszę się, że jednak większość osób chciałaby raz na jakiś czas przeczytać kilka zdań o interesujących lekturach. Dziękuję za zaproszenie do Linkowego Party – bardzo chętnie skorzystam Często biorę udział w takich akcjach, przy takiej okazji wpadłam na bardzo wiele ciekawych wpisów Pozdrawiam!

Dodaj komentarz