11 miast wartych odwiedzenia

Dzisiaj postawiłam na całkowity podróżniczy lajfstajl.

Jestem miastomaniakiem. Nic na to nie poradzę – od zawsze wolałam spędzać czas pośród miejskiego gwaru niż na wsi. Lubię spacerować ulicami miasta, a jeżeli mam dość tłumu zmieniam trasę na mniej uczęszczaną przez innych. Podoba mi się miejska architektura, uwielbiam odkrywać nowe miejsca, obserwować śpieszących się ludzi – zastanawiać się kim są, dokąd biegną, gdzie kupili taką świetną kurtkę. W dużym mieście czuję się bezpiecznie. Lubię zasypiać słysząc w tle przejeżdżający pod moim oknem tramwaj. Nie znaczy to, że chciałabym do końca życia mieszkać w centrum, nie, nie, nie. Kiedyś chciałabym mieć dom, a do tego potrzeba kawałka ziemi, z dala od zgiełku

Chcę podzielić się z wami miastami, które MUSZĘ odwiedzić w przyszłości. Zapraszam na mój ranking 11 miast wartych odwiedzenia.

  1. Nowy Jork – mój zdecydowany numer 1 na liście od bardzo długiego czasu. Kojarzy mi się z satysfakcjonującą pracą, pieniędzmi, clubbingiem, modą, świetnymi mieszkaniami, kwitnącym życiem kulturalnym i większością moich ulubionych filmów i seriali Taka moja Ziemia Obiecana.
  2. Miami – naoglądałam się w gimnazjum CSI: Kryminalnych zagadek Miami i postanowiłam – trzeba to miasto zobaczyć na żywo i zrobić sobie zdjęcie a’la Horatio Caine:

    thescore20
                                                                        (źródło zdjęcia)

  3. Los Angeles – oprócz samego Hollywood i słynnego Bulwaru Zachodzącego Słońca, chciałabym koniecznie zjeść śniadanie w jednej z tamtejszych restauracji – to miasto słynie z celebracji porannych posiłków (tzn. nie tak bardzo porannych, bo większość mieszkańców zaczyna dzień koło 11 ).
  4. San Francisco – urzeka mnie topografia tego miejsca – górki, pagórki, strome ulice i przepiękny Golden Gate Bridge – na nim chcę zaśpiewać If you’re going to San Francisco.
  5. Boston – po prostu chcę tam pojechać. Boston, Massachusetts.
  6. Paryż – nie jest to miasto, w którym nigdy nie byłam, ale umieściłam je na tej liście, bo chcę do niego ciągle wracać. Kojarzy mi się bardzo pozytywnie, jest piękny, pełen sztuki i ducha przeszłości. Podoba mi się, że ludzie wieczorami siadają przed kawiarniami, restauracjami i popijając alkohol dyskutują ze sobą godzinami.

    IMG_2632
    #frenchfoodporn

  7. Dubaj – chciałabym na żywo zobaczyć bogactwo tego miasta, po prostu.
  8. Tokio – japończycy są mega dziwni i niezrozumiali dla reszty świata, moim zdaniem. Mimo tego chciałabym wybrać się do Tokio, nakupić masę przeuroczych drobiazgów i dziwnego jedzenia, przejechać się punktualnym tokijskim metrem i zobaczyć spektakl Teatru Kabuki.
  9. Madryt – jest tam ciepło, jest dużo zabytków architektury i sztuki – jest co robić.
  10. Londyn – moje marzenie z dzieciństwa, pierwsze miasto, do którego wiedziałam, że muszę pojechać. Bardzo chcę pochodzić po Londynie, pójść do Muzeum Figur Woskowych i zrobić masę zdjęć w czysto turystycznych punktach. I zjeść w restauracji London House Gordona Ramsaya.

    tumblr_lnvynhivmf1qhcv4f
                                   (źródło obrazka)

  11. Teheran – byłam ostatnio na slajdowisku w ramach Cracow Orient Festival. Jednym z prelegentów była Patrycja, autorka bloga podróżniczego. Opowiadała o swoich samotnych wyprawach do Iranu, obalała mity dotyczące tego kraju. Jej wystąpienie sprawiło, że zapragnęłam na własne oczy zobaczyć nigdy niezasypiające miasto Teheran, przyjrzeć się z bliska jego mieszkańcom, zaszaleć i wrócić do Polski z perskim dywanem.

A wy? Wolicie miasto czy wieś? A może jedno i drugie? Chcielibyście zobaczyć któreś z wymienionych przeze mnie miejsc? A może macie swoje typy? Dajcie mi znać, chętnie o nich poczytam

15 Comment

  1. Zdecydowanie wolę mieszkać na wsi lub pod miastem ale zwiedzać miasta i zabytki uwielbiam, dodałabym do twojej listy oczywiście Dublin

    1. O, Dublin też jest zdecydowanie warty odwiedzenia

  2. Przybijam Ci piątkę jeśli chodzi o mieszkanie w mieście. Uwielbiam miejski gwar, to mnie napędza. Ja szczególnie mam ochotę na wyjazd do Stanów. Mam nadzieję, że kiedyś się uda

    1. Trzymam kciuki, żeby Ci się udało zwiedzić USA

  3. NY to również mój numer 1 Marzę żeby się tam kiedyś wybrać

    1. Mam nadzieję, że Ci się to uda

  4. Teheran

  5. Również kocham miasta. Najbardziej lubię na chwilę odłożyć mapę i przewodnik na bok, zagubić się w bocznych uliczkach, wejść w jakąś bramę, na czyjeś podwórko, do miejscowego sklepiku, usiąść w kawiarni przy oknie i obserwować mieszkańców, przez chwilę „pożyć” życiem tego miasta. Poza moim ukochanym Berlinem, w którym mam szczęście mieszkać i cały czas odkrywam go na nowo, do moich ulubionych (odwiedzonych, ale chciałabym tam powrócić na dłużej) miast należą Londyn i Barcelona, kocham też Budapeszt, ale tam bym nie chciała mieszkać. Z kolei marzy mi się odwiedzenie Rzymu i Nowego Jorku

    1. Poznawanie miasta okiem mieszkańców też jest super! Udanych wycieczek!

  6. […] wybieracie się do Stanów (a po moim ostatnim poście wiem, że niektórym taka wycieczka się marzy ) mam dla was listę najpiękniejszych budynków w […]

  7. […] (Horatio już był u mnie tutaj) […]

  8. O jaaaa. Dobra, to możemy razem pośpiewać o tym San Francisco, ewentualnie proponuję jeszcze Hotel Cafifornia i Yellow Submarine I w sumie ja też maniakalnie oglądam Kryminalne zagadki… WSZYSTKIE! Więc i ten kierunek jest mi bliski.

    A prócz tego moje kierunki to Praga, Rzym, Florencja, Szkocja i Islandia Takie marzenia moje

    1. Proszę, proszę, jaki ten świat mały O, do Włoch też bym chętnie zajrzała Pozdrawiam!

  9. […] zwierzęciem miejskim (wspominałam o tym tutaj). Uwielbiam spacerować między budynkami, które znam i których nie znam. Odkrywać nowe miejsca […]

  10. […] Jork jest jednym z miast, które muszę zobaczyć (więcej dowiecie się tutaj). Na własnej skórze chciałabym choć przez chwilę poczuć, jak żyje się w Big […]

Dodaj komentarz