Otrząśnij się w końcu z tej nienawiści!

Dzisiejszy wpis powstaje, ponieważ moja przysłowiowa „pała się przegła„. Nie mogę patrzeć na to, co dzieje się wokół mnie, nie mogę tego czytać, powoli przestaję mieć przyjemność z użytkowania Internetu, bo to on w większości wyzwala w ludziach niezrozumiałe dla mnie zachowania. Będzie o hejcie. Nie o konstruktywnej krytyce, bo ludzie chyba zapomnieli co to znaczy. O czystym hejcie.

Pewnie większość z was widziała już filmik jutubowy Jakuba Króla, w którym pokazuje codzienny makijaż do szkoły (niewtajemniczeni mogą kliknąć tutaj). Może nie byłoby to aż tak bardzo „szokujące”, gdyby film skierowany był do dziewczyn. Autor jednak wychodzi o krok naprzód, gdzieś na odległy i bardziej tolerancyjny zachód, i instruuje, jak powinien malować się chłopak.

Ok, w pierwszej chwili byłam trochę zdegustowana. No bo co tu się dzieje?! Ten chłopak robi bardziej dokładny makijaż ode mnie!

Ale druga chwila: w sumie to jest całkiem pozytywną osobą, nie wstydzi się siebie i tego co robi, good for him!

I na tym zakończyło się moje rozkminianie Kuby.

I żylibyśmy w cudownym świecie, gdyby wszyscy pomyśleli tak jak ja.

Zerknęłam na komentarze (nigdy nie czytam komentarzy, sama też rzadko komentuję, zwłaszcza, gdy coś mi się nie podoba – wtedy to w ogóle wyłączam coś, co mnie zniesmaczyło i zostawiam to w odmętach Internetu) i zdębiałam.

Wiem, że nie jest to nic odkrywczego – wszyscy wiemy, jakimi ludzie potrafią być chamami, gdy sądzą, że są anonimowi.

night-owl-man-working-on-computer-at-night-picjumbo-com

Ale to, jakie słowa padały pod filmem Kuby przeszło moje najśmielsze oczekiwania (nie będę ich przytaczać, zainteresowanych zapraszam pod film, ja nie jestem w stanie do nich powrócić).

Wiedziałam, że ludzie hejtują, wiedziałam, że w Internecie nie ma żadnych zasad i zahamowań, sądziłam, że jestem na to uodporniona.

Nie, nie jestem.

Pewnych rzeczy nie rozumiem, pewnych nie toleruję, o pewnych nie chcę wiedzieć. Ale zostawiam to, nie drążę, a co najważniejsze nie skreślam innych, którzy są w jakiejś grupie, o której nie ma pojęcia. Co mnie interesuje jakiej ktoś jest orientacji, jakiego wyznania, jakiej rasy, czy co lubi robić w wolnym czasie? Jeżeli jest dobrym człowiekiem, to jest to dla mnie JEDYNYM wyznacznikiem jego wartości.

DLACZEGO NIE SZANUJEMY SIĘ NAWZAJEM?!?!?!

Dlaczego największą radością i powodem do dumy jest dla kogoś napisanie pod filmem, żeby się zabił, bo jest pedałem?! Dlaczego nawołuje się do nienawiści, zamiast szerzyć pokój?!

CO SIĘ DZIEJE Z TYM ŚWIATEM?!

Mam wrażenie, że dzisiaj nie uczy się dzieci szacunku do siebie, do starszych, do niepełnosprawnych, tolerancji względem drugiego człowieka. Uczy się ich jak być bardziej wyszczekanym i nie trzymającym języka za zębami (słowa takt i kultura to chyba niedługo będą archaizmy). Ja nie mówię, że trzeba być cichym i potulnym. Owszem, trzeba umieć się odezwać, poprowadzić rozmowę, pokazać się, znać swoją wartość. Ale KULTURALNIE. Mowa jest srebrem, a milczenie złotem – czy ktoś jeszcze o tym pamięta?!

Dorastałam na przełomie wieków. Znam czasy sprzed Internetu. Matko, no nie było jakoś super cudownie, też się kłóciliśmy, przezywaliśmy, biliśmy. Ale nigdy, nawet w najgorszej kłótni, nikomu nie przyszło do głowy rzucać takimi obelgami jak w Internecie.

Death_to_Stock_Photography_BodyTruths_3.jpg

Jestem przerażona.

Żadne tam wojny, kataklizmy, końce świat. Po prostu zhejtujemy się nawzajem.

10 Comment

  1. Poruszasz bardzo ważny temat… mnie również przeraża ilość nienawiści, jaka się wylewa z anonimowych ludzi z netu.. Niestety chyba nic się nie da z tym zrobić, a przecież w wielu przypadkach takie historie kończyły się tragicznie, zwłaszcza kiedy dotyczyło to młodych, niepewnych siebie ludzi. Nie rozumiem jak można tak krzywdzić innych

    1. Właśnie Najbardziej jest mi szkoda młodych, nieodpornych na takie rzeczy ludzi, którzy często przez hejt rezygnują z rozwijania się w jakiejś dziedzinie. Wydaje mi się, że jednak większość społeczeństwa nie jest przygotowana psychicznie na dużą ilość negatywnych komentarzy pod swoim adresem, to zawsze boli

  2. Kluczem jest ta anonimowość. Gdyby przyszło komuś powiedzieć coś takiego drugiemu prosto w oczy to pewnie by się trzy razy zastanowił, a tak rzuca obelgami na prawo i lewo, bo nikt się nie dowie, kto to i nie poniesie za to odpowiedzialności. Niemniej jednak to smutne, że komukolwiek przychodzi do głowy tak pastwić się nad drugim człowiekiem. Bo przecież adresatem tych komentarzy jest człowiek z krwi i kości.

    1. Zgadzam się z Tobą – anonimowość wyzwala w ludziach jakieś skryte mniej lub bardziej pokłady nienawiści. Moim zdaniem człowiek człowiekowi już nawet nie jest wilkiem, ale człowiekiem i to jest smutne..

  3. Całkowicie się z tobą zgadzam. Staram sie rozumieć zachowania innych ale tutaj jestem bezsilny. Czy tak trzeba wyładować swoje frustracje? Ja też zamykam sie na hejt. Jak czegoś nie akceptuje to po prostu odchodze i ide dalej. To takie proste w internecie. Po co się karmić negatywnymi rzeczami?

    1. Właśnie tego też nie mogę zrozumieć – dlaczego ludzie najczęściej skupiają się na negatywnych rzeczach? Nie na pozytywnych i miłych, ale właśnie na negatywnych. I napędzają spiralę nienawiści nie dość że wokół siebie, to jeszcze wśród innych..

  4. Kris says: Odpowiedz

    Najgorsze jest to, że człowiek chce coś osiągnąć, zmienić, czy to w internecie, czy w życiu realnym, to zawsze znajdą się osoby, które będą krytykować i przeszkadzać. Zamiast pomyśleć inaczej, czyli „jak jemu będzie lepiej to mi też może być. Może mi pomoże jak coś osiągnie, wesprze jak poproszę”. Czasami sobie myślę, że nie dziwie się dlaczego ludzie, którzy coś osiągają (ciężką pracą pomimo przeszkód hejterów) to stają się samolubni i nie pomagają nikomu tylko dbają o siebie. Dlaczego by mieli jak się z nich wyśmiewano i nikt nie pomagał jak prosili, a nawet przeszkadzano i hejtowano!

    1. Dokładnie I niestety koło się zamyka..

  5. Niestety ludzie są coraz bardziej odważni w niszczeniu innych, tylko dlatego że są inni..Ja zniosłabym anonimowość w sieci!

    1. Oczywiście! Gdyby wszystkie wypowiedzi podpisywane były imieniem, nazwiskiem i miejscowością to ludzie od razu zaczęliby mniej cwaniakować..

Dodaj komentarz