Zapiski z szuflady #2

Dzisiaj kolejny post z mojej nowej blogowej serii Zapiski z szuflady. Tematem tygodnia był ruch uliczny. Musiał odgrywać w scenie ważną rolę, być tłem, bez którego nie miałaby ona sensu. Mam nadzieję, że spodoba się wam moja odpowiedź na zadanie. Zapraszam do czytania!

***

Ciepłe światło ulicznych latarni oświetlało jej zmęczoną twarz. Kubkiem gorącej kawy Alicja ogrzewała zmarznięte dłonie. Od pół godziny obserwowała Krakowskie Przedmieście czekając na Ludwika. Nalegał na spotkanie po pracy, mimo iż wiedział, że będzie padnięta po tych dziesięciu godzinach trzeci dzień z rzędu. W dodatku spóźniał się. On, taki punktualny człowiek? Coś było nie tak. Alicja przyglądała się mijającym ją ludziom. Matki ciągnące za sobą krzyczące dzieci, wyrozbierane nastolatki, podstarzali żigolacy. Pary trzymające się za ręce przyciągały jej uwagę na dłużej. Nie patrzyła na nich z rozrzewnieniem, o nie. Była bardziej cyniczna. Obstawiała w myślach, kiedy się rozejdą. Wśród grona swoich znajomych prawie nigdy się nie myliła. Nagle jej oczom ukazał się intrygujący duet. Wzięła kolejny łyk kawy i z ciekawością obserwowała bieg wydarzeń. Mężczyzna, na oko po czterdziestce, wysoki, elegancko ubrany. Wyobrażała sobie, że czuje zapach jego piżmowo-miętowych perfum. Rozmawiał z piękną, dużo młodszą kobietą. Żona, kochanka, współpracownica? Wyglądali jakby tylko wymieniali się urywkami informacji, niezbędnymi do codziennego funkcjonowania. Mężczyzna chciał odejść, nagle kobieta złapała go za rękę i z przerażeniem w oczach poruszyła krótko ustami. Przystanął. Alicja dostrzegła malujący się na jego twarzy niepokój. Ścisnął towarzyszkę za ramiona i zniknęli za przejeżdżającym autobusem. Alicja zamarła z kubkiem zimnej już kawy. Dokąd poszli? Dlaczego? Jakiej informacji nie spodziewał się usłyszeć tego dnia mężczyzna? Wybiegła na ulicę. Wśród gwaru przechodniów unosił się już tylko zapach piżmowych męskich perfum.

***

Klub Pisarski, do którego należę i w ramach którego powstają moje teksty, założyła i prowadzi Maria Kula (w Internecie znana jako Perypetie). Co tydzień członkowie grupy dostają nowe zadanie twórcze, a raz w miesiącu polecana jest nam książka do przeczytania. Do tej pory dzieliłam się moimi utworami wyłącznie z grupowiczami. Doszłam jednak do wniosku, że nie chcę ich pokazywać tylko wąskiemu gronu odbiorców. Odważyłam się je tutaj publikować. Wpisy z nowej serii Zapiski z szuflady będą ukazywać się co drugi piątek.

1 Komentarz

  1. .:)

Dodaj komentarz