„W dżungli podświadomości”, czyli co mam wspólnego z Beatą Pawlikowską

O książkach Beaty dowiedziałam się przypadkowo – moja przyjaciółka się w nich zaczytuje. Mamy taki sam pogląd na sprawy potęgi podświadomości, uznałam więc, że warto sięgnąć po pierwszą część. Beatę Pawlikowską kojarzyłam przede wszystkim z Radia Zet i jej programu Świat według blondynki. Podróżniczka, dziennikarka, niezależna kobieta. Chyba może powiedzieć coś ciekawego o podświadomości.

Pierwszy tom z tej serii wydań podróżniczki jest opowieścią o sytuacjach, które doprowadziły do drastycznych zmian światopoglądowych autorki. Streszczając swoje przeżycia pokazuje czytelnikowi konkretne „zagrywki” podświadomości i podpowiada, jak sobie z nimi radzić.

Bazuje na konkretnych przykładach ze swojego życia. Podoba mi się, że nie owija w bawełnę i nie udaje. Pisze bardzo szczerze o swoim życiu, o tym dlaczego i w jaki sposób postanowiła je zmienić. Bardzo często powtarza swoje tezy kilka, kilkanaście razy. Moim zdaniem jest to świetne rozwiązanie – w taki sposób najłatwiej się zapamiętuje.

beata-pawlikowska

Autorka pisze o sprawach, które dotyczą każdego. Po przeczytaniu kilku pierwszych rozdziałów zadzwoniłam do przyjaciółki ze słowami: Mam tak samo jak Beata! Zgadzam się ze wszystkim, o czym pisze!

A pisze przede wszystkim o tym, że nasza świadomość w 99% posiada błędne obrazy świata rzeczywistego. I to my musimy je zmienić, zacząć jej naukę od nowa.

Nie zdajesz sobie sprawy z 99% rzeczy, jakie kierują twoimi myślami i twoim zachowaniem. I właśnie dlatego postrzegasz świat w taki, a nie inny sposób.

ŚWIAT JEST W RZECZYWISTOŚCI INNY. Tyle tylko, że twoje oczy nie potrafią tego zobaczyć. A nie potrafią tego zobaczyć z tego powodu, że twoja podświadomość nakłada na nie zniekształcające okulary.²

Nasze zachowania, to co nam się przydarza w życiu, wszystkim kieruje nasza podświadomość. Reaguje na nasze środowisko, bazuje na przeżyciach z przeszłości, o których już w ogóle nie pamiętamy.

Jeżeli mieszkasz w domu, gdzie wszyscy są chorzy, sam też nie będziesz zdrowy. Podświadomość – niezależnie czy tego chcesz, czy nie – wchłania to, co ją otacza. Buduje z tego pewną wizję życia i rzeczywistości, którą narzuca ci potem we wszystkich pasujących sytuacjach – mimo że świadomie kompletnie nie zdajesz sobie z tego sprawy.¹

Bardzo lubię zaznaczać w książkach fragmenty, które uważam za warte zapamiętania, powrócenia do nich za jakiś czas. U Beaty bardzo trudno było mi wybrać wartościowe cytaty, ponieważ takie padają jeden po drugim.

pawlikowska

Podoba mi się format książki. Mały, poręczny, łatwy do wrzucenia do torebki i czytania w komunikacji. Papier nie jest najlepszy jakościowo – wiem, że nie jest to priorytet w lekturze, ale ja po prostu lubię przewracać gładkie strony i milionowy raz wąchać farbę drukarską W dżungli podświadomości napisana jest prostym językiem. Autorka nie używa górnolotnych pojęć, a jeżeli już jakieś się pojawiają to od razu je tłumaczy.

Bardzo często używa zapytań do czytelnika albo wykrzyknień (np. Rozumiesz?????, POSŁUCHAJ!). Mnie to nie przeszkadza, wtedy nawet bardziej skupiam się na jej przekazie.

W dżungli podświadomości zmusza do dokonania zmian w swoim życiu. Zmusza do wzięcia odpowiedzialności za siebie, do dorosłości, a co najważniejsze – zmusza do zainteresowania się swoją podświadomością, czerpania korzyści z możliwości naszego umysłu i szczęśliwego życia.

Trzeba własnoręcznie, uparcie namawiać podświadomość do takiej zmiany, jaką chciałbyś osiągnąć. Tylko wtedy zmieni się twój sposób myślenia. A kiedy zmieni się twój sposób myślenia, zmieni się całe twoje życie.³

Podczas lektury pojawiają się co jakiś czas żółte strony – odręczne zapiski od Beaty dla nas, wzbogacone mini rysunkami. To takie najważniejsze myśli rozdziału, nad którymi powinniśmy się zatrzymać na dłużej.

beata-pawlikowska

Uważam, że W dżungli podświadomości jest godna polecenia osobom, które zaczynają interesować się tematem poznania swojego duchowego wnętrza, możliwości naszego umysłu, potęgi podświadomości. Dla jednostek  o większym stopniu wtajemniczenia w tej kwestii może być powtórką podstawowych informacji i lekturą raczej dla rozrywki.

Mnie osobiście przypadła do gustu i zamierzam sięgnąć po dalsze części

Czytaliście książki Beaty? Co o nich sądzicie? Dajcie koniecznie znać, jestem bardzo ciekawa

PRZYPISY
¹W dżungli podświadomości, B. Pawlikowska, Wyd. Burda Książki 2013, s. 145.
²W dżungli podświadomości, B. Pawlikowska, Wyd. Burda Książki 2013, s. 139-140.
³W dżungli podświadomości, B. Pawlikowska, Wyd. Burda Książki 2013, s. 328.

26 Comment

  1. Catherine Agathe says: Odpowiedz

    Nie przepadam za Pawlikowską ale Twoja recenzja mnie zaintrygowała😃z pewnością sięgnę po książkę w któryś jesienny jeszcze wieczór 🍁🌰

    1. Bardzo mi miło 😊 Przyjemnej lektury, pozdrawiam! 📚

  2. Książka wygląda naprawdę świetnie

    1. Polecam, moim zdaniem nie będzie to stracony czas

  3. Uwielbiam Pawlikowską w jej książkach podróżniczych, do innych zupełnie nie mogę się przekonać.

    1. Ja nie czytałam jej reportaży, ale po kilku komentarzach widzę, że chyba będę musiała po nie sięgnąć

  4. Ewa says: Odpowiedz

    Książka idealna na zimowe wieczory

    1. Zdecydowanie

  5. Długo znałam ją bardziej z perspektywy podróżniczej, dopiero później odkryłam jej inspirującą moc – doskonała motywacja do tego żeby nie mieć tylko jednej maleńkiej pasyjki tylko sięgać wysoko.

    1. Dokładnie – nie należy bać się sięgania po więcej!

  6. Nie czytałam, ale twoja recenzja jest bardzo zachęcająca

    1. Dziękuję i pozdrawiam!

  7. Wydaje się ciekawą lekturą:) Choć ja wolę Beatę Pawlikowską w podróżniczym wydaniu, te jej reportaże są super np. o Kubie:)

    1. Dużo osób chwali jej podróżnicze książki, muszę chyba po nie sięgnąć i sama się przekonać

  8. agnieszka says: Odpowiedz

    Lubię Beatę jako podróżniczkę.
    Ostatnio jednak trochę zraża mnie do siebie niemal wyskakując z lodówki z wiedzą na każdy temat (niektóre, niestety bardzo spłyca)

    1. Rzeczywiście, ostatnio jest prawie wszędzie. Też nie przepadam za sytuacją, gdy ktoś stara się być specjalistą z każdej dziedziny. Może byłoby lepiej, gdyby jednak ograniczyła się do kilku tematów

  9. Lubię ją za niedzielne poranki w radio Zet, jednak przez jej książki nie potrafię przebrnąć. Mam wrażenie, że są pełne chaosu i czegoś mi w nich brakuje. Odnosi się to też do jej książek podróżniczych. Uwielbiam książki podróżnicze, jednak niestety jej do nich nie należą.

    1. A widzisz, ja właśnie w radiu miałam z nią problem.. A o jej książkach podróżniczych nie mogę nic powiedzieć, bo jeszcze nie czytałam, ale po komentarzach widzę, że muszę, bo spotykają się tu różne opinie Pozdrawiam!

  10. chyba wolę ją jako podróżniczkę, pozdrawiam:)

  11. Bardzo lubię słuchać ją w radiu. Jej opowieści zawsze mnie zainteresują.
    Czytać próbowałam. Szło ciężko, więc odłożyłam.
    Pozdrawiam

    1. Ja mam na odwrót – jakoś nie mogłam się do niej przekonać w radiu Pozdrawiam!

  12. nie mogłabym czytać jednej za druga ksiazki tej autorki, tak jak Twoja kolezanka…jak dla mnie za bardzo uduchowione sa

    1. Zauważyłam po komentarzach, że opinie na jej temat są podzielone Pozdrawiam!

  13. lemingowa says: Odpowiedz

    Pawlikowska ma świetne wyczucie językowe i czyta i słucha się jej fenomenalnie. Jestem fanką jej audycji w Radiu Zet, ale jej książki od jakiegoś czasu są dla mnie nieco przesadzone. Ale chyba we wszystkim ważny jest umiar i własny komfort.

    1. Zgadzam się – warto jest poznawać nowe rzeczy w swoim tempie i według swoich zasad. Pozdrawiam! P.S. Zamieszanie komentarzowe ogarnięte

  14. lemingowa says: Odpowiedz

    o kurcze…. czytałam dwa twoje wpisy…. i ten komentarz miał być pod zupełnie innym wpisem…. Bardzo Cię przepraszam. Jeśli masz taką moc sprawczą to go usuń.

Dodaj komentarz