„Hygge. Klucz do szczęścia”, czyli duńska filozofia w pigułce

Dania. Zimno. Ciemno. Hygge. Hygge? Gdyby dwa miesiące temu ktoś użył tego słowa w rozmowie, popatrzyłabym na niego pytająco. Któregoś wieczoru, przeglądając ofertę jednej z ulubionych księgarni, wpadła mi w oko książka Meika Wikinga Hygge. Klucz do szczęścia. To było coś nowego. Byłam ciekawa, co kryje się za tym trudnym do wymówienia słowem. Dlaczego duński wyraz robi tyle zamieszania na całym świecie?

***

UWAGA!
Dzisiejszy wpis postanowiłam potraktować tylko jako recenzję książki. Na temat samej filozofii hygge napiszę w najbliższym czasie. Temat ten wydał mi się tak intrygujący, że zasługuje na oddzielny wpis

Należy jednak zacząć od kilku słów wyjaśnienia.

Czym tak właściwie jest hygge?

Hygge to raczej odpowiedni nastrój i coś czego się doświadcza, a nie rzeczy. To przebywanie z ludźmi, których się kocha. To dom. Poczucie, że jesteśmy bezpieczni, chronieni przed światem, że możemy spokojnie opuścić gardę.¹

To jedno z podstawowych duńskich słów opisujących atmosferę, wystrój pomieszczenia, czasem nawet ubiór czy wazon. Jednak przede wszystkim skupia się na ludziach. Podkreśla wielką wagę czasu spędzanego z innymi osobami. A takie chwile, według naukowców, są największym źródłem szczęścia.

Skupia w sobie same pozytywne znaczenia. Przytulnie, komfortowo, miło, bezpiecznie, ciepło, komfort, zaufanie, wspólnota.. Nie da się go jednoznacznie przetłumaczyć.

Przejdźmy zatem do samej książki.

W swojej pracy Wiking opowiada o duńskim sposobie na szczęście, którym jest właśnie hygge. Autor jest dyrektorem Instytutu Badań nad Szczęściem w Kopenhadze, stąd znajdziemy tu wiele wykresów i wyników ankiet.

W kilkunastu rozdziałach naukowiec wprowadza nas w świat duńskiej filozofii, tłumaczy rangę tego zjawiska w swoim kraju, radzi jak stworzyć hyggelig nastrój w najbliższym otoczeniu.

Wiking wielokrotnie podkreśla wagę czasu spędzanego z najbliższymi. Twierdzi, że jest to esencją hygge, a zarazem kluczem do szczęśliwego życia.

Radzi także, aby praktykować wdzięczność. Skupiać się na dobrych rzeczach, które nas spotykają. Pamiętać o nich i dziękować za nie.

Kolejnym ważnym punktem tej filozofii, który wymienia wiele razy, jest relaks, zatrzymanie się na chwilę. Spokój i wyciszenie.

Bo właściwej atmosfery czy poczucia więzi nie da się kupić. Nie osiągniemy stanu hygge, jeśli będziemy zabiegani i zestresowani. Nie stworzymy atmosfery intymności inaczej, niż poświęcając czas okazując zainteresowanie i wchodząc w relacje z innymi ludźmi.²

W książce zgromadzone zostały także porady na darmowe stworzenie hygge w swoim otoczeniu. Wiking wielokrotnie powtarza, że to, co najlepsze w życiu, jest za darmo. Autor przedstawia pomysły spędzania hyggelig czasu na każdy miesiąc w roku, a także udostępnia listę hygge zestawu ratunkowego.

Znajdziemy tu również kilkanaście przepisów na apetyczne duńskie smakołyki i śliczne papierowe ozdoby.

Hygge. Klucz do szczęścia została ubrana w wiele pięknych zdjęć i spójnych kolorystycznie ilustracji. Oglądanie ich sprawiało mi bardzo dużą przyjemność i idealnie dopełniało cały tekst.

Samą publikację czyta się bardzo dobrze i.. bardzo szybko. Zapewne wpływ ma na to mały format książki oraz ilość fotografii.

Podsumowując.

Czy warto zaopatrzyć się w tę pozycję?

Moim zdaniem warto.

Książka napisana jest przystępnym językiem. Naukowych wtrąceń i wykresów nie jest dużo, a gdy już się pojawiają to interesująco wplecione w całość. Przedstawia wiele interesujących faktów, no i te piękne zdjęcia!

Jest to bardzo przyjemna lektura na zimowy wieczór.

***

Czy słyszeliście o filozofii zza Bałtyku? Zaciekawiła was? Macie ochotę drążyć temat? Po więcej informacji zapraszam niedługo


¹M. Wiking, Hygge. Klucz do szczęścia, Wyd. Czarna Owca 2016, s. 6.
²M. Wiking, Hygge. Klucz do szczęścia, Wyd. Czarna Owca 2016, s. 179.

  1. Koniecznie muszę przeczytać tę pozycję!

    1. własnie zastanawiam się, czy nie sprezentować jej siostrze

      1. Sądzę, że powinna się spodobać – a jeżeli siostra lubi Skandynawię to już w ogóle

    2. Polecam! To naprawdę hygge w pigułce + śliczne zdjęcia

  2. Bardzo ciekawa sprawa, nigdy nie słyszałam o hygge Zawsze warto dowiadywać się czegoś nowego

  3. Ostatnio wszyscy to czytają! Chyba muszę wypróbować też ten klucz do szczęscia, zobaczymy co otworzy

    1. No właśnie – jak wpadła mi w oko ta książka i szukałam recenzji, to nic nie mogłam znaleźć, a teraz jest ich coraz więcej. No ale moim zdaniem to całkiem pozytywny i dobry temat, aby był modny

  4. Muszę coś więcej poczytać o hygge. Zastanawiam się, czy w Polsce w ogóle można doświadczyć tego, co Duńczycy rozumieją pod słowem hygge. Czekam na Twój wpis o tej filozofi

    1. Wydaje mi się, że chyba nigdy nie będziemy aż tak bardzo „hygge” jak Duńczycy – za dużo narzekamy Pozdrawiam!

  5. A mnie ta książka zanudziła i chyba nawet do połowy nie doszłam

    1. Szkoda, no ale wiadomo, nie wszystkim się spodoba. Po połowie jest więcej pomysłów na spędzanie czasu z najbliższymi i inne hygge aktywności

  6. Zainteresowała mnie ta książka, wcześniej ją widziałam u znajomej Muszę koniecznie przeczytać, więc dodaję do swojej listy czytelniczej! Dzięki za inspirację

    1. Mam nadzieję, że po przeczytaniu też będziesz zadowolona Pozdrawiam!

  7. Koniecznie musisz napisać więcej o tej filozofii.
    Takich rzeczy właśnie teraz pragniemy.
    Nie kolejnych tabletów i pajfonów,
    ale właśnie prostoty i wdzięczności.

    Tylko czy jesteśmy na to gotowi?

    1. Dokładnie! Uważam, że ludzie coraz szybciej wyczerpują baterie w ciągu dnia pracy i coraz częściej potrzebują właśnie takich aktywności i odpoczynku, które proponuje hygge. O ile możemy nie być na to gotowi, o tyle jest to dla nas już chyba konieczne..

  8. Dobra recenzja! Sama szykuję się do zapoznania z tą filozofią – zapowiada się ciekawie!:)

    1. Dziękuję Ten temat jest bardzo ciekawy i może na dłużej zagości w Polsce

  9. Muszę się z tym zapoznać. Obowiązkowo po nowym roku !

    1. Polecam!

  10. Kolejna osoba chwaląca tę książkę! No to teraz moja kolej na zakup! Szczególnie, że bardzo intrygują mnie tamtejsze rejony

    1. O to w takim razie na pewno Ci się spodoba

  11. […] rynku można znaleźć coraz więcej książek o tej filozofii (o jednej z nich pisałam tutaj), Internet wypełnia się artykułami na ten temat. Należy jednak zacząć od […]

Dodaj komentarz