O mojej słabości słów kilka

O tym, że lubię czytać już wiecie. Nie poruszałam jednak tematu, jakie lektury są mi bliskie i jakie mnie interesują. Tematyka podświadomości i motywacja – to już chyba wywnioskowaliście z bloga :) Uwielbiam biografie i wspomnienia. Cracovianę i Varsavianę. Jest jednak pewna kategoria książek, obok których nie jestem w stanie przejść obojętnie. XX-lecie międzywojenne. Epoka, która mnie fascynuje i ciekawi, do której mam słabość. I o tym będzie dzisiaj.

***

Zawsze podobały mi się czarno-białe, stare zdjęcia. Lubiłam oglądać filmy z początków kinematografii. Słuchanie przedwojennych utworów muzycznych wprawiało mnie w stan radości i zadumy.

Jednak nic z tym nie robiłam – przyjmowałam do wiadomości, że jest to przyjemne, ale nie starałam się poszerzać moich horyzontów w tym temacie.

Do czasu pracy licencjackiej.

Moja promotor jest historykiem sztuki – idąc na jej seminarium wiedziałam, że praca powinna być związana z obrazami. Wtedy zaświtał mi w głowie pomysł (byłam wtedy, a właściwie nadal jestem, na etapie fascynacji żydowską kulturą): a może przedwojenne zdjęcia Kazimierza*?

Było to jeszcze w latach, gdy nie interesowano się za bardzo XX-leciem międzywojennym i na rynku nie było wielu publikacji na ten temat. Inaczej jest dzisiaj – po 2012/13 roku nastąpił wysyp książek nawiązujących do międzywojnia.

XX-lecie międzywojenne książki

(moja pierwsza kolekcja – 50 tomów, na każdy czekałam z utęsknieniem)

W ten oto sposób zaczęła wzrastać we mnie ciekawość tamtych lat, chęć dowiedzenia się jak najwięcej na temat przedwojennego życia.

Zaczęłam buszować po Internecie, bibliotekach oraz oczywiście księgarniach Chodziłam na koncerty przedwojennych piosenek, zwiedzałam Kraków śladem mieszkańców lat 20-tych i 30-tych.

Tak się zaczęło i nie chce skończyć Do dzisiaj sprawia mi przyjemność wyjście na tematyczne wydarzenia, oglądanie zdjęć z XX-lecia międzywojennego, czy też przeczytanie książki o tej epoce.

XX-lecie międzywojenne książki

(ulubiony miks – biografia+XX-lecie międzywojenne)

Czuję swego rodzaju połączenie z tamtymi czasami. Chciałabym chociaż na chwilę przenieść się do tamtych lat, poczuć tę atmosferę.

XX-lecie międzywojenne książki

(dalsza część kolekcji)

Taki klimat zastępczy stwarza mi muzyka i książki.

Zebrałam dość sporą biblioteczkę na ten temat. Oczywiście nadal nabywam i czytam pozycje mówiące o epoce międzywojnia. W mojej okolicy jestem pierwsza na wydarzeniach/wykładach/wystawach/koncertach dotyczących XX-lecia międzywojennego.

Po prostu jest to moja ulubiona epoka

Aktualnie, w temacie międzywojnia, czytam Strachy Marii Ukniewskiej, których egzemplarz dostałam w ramach współpracy z Grupą Wydawniczą Foksal. Oczywiście podzielę się z wami wrażeniami na blogu.

ukniewska strachy

Moje klimaty – fotel, herbata, XX-lecie międzywojenne i znikam na cały wieczór

***

Macie swoją ulubioną epokę, w której chętnie znaleźlibyście się choć na chwilę? A może w taką podróż zabiera was konkretna książka lub film? Dajcie znać, bardzo chętnie poszerzę horyzonty

*mowa jest o krakowskiej dzielnicy żydowskiej – studiowałam w Krakowie, od zawsze mam sentyment do tego miasta

20 Comment

  1. Bardzo interesujące hobby – ja sama czytam głównie lekkie powieści, takie, które pomagają oderwać się od codzienności.

    1. Super, że znalazłaś takie lektury, które pomagają Ci się zrelaksować Pozdrawiam!

  2. Przygotowałaś bardzo ciekawe podsumowanie tego, skąd można czerpać wiedzę o różnych epokach. Niby są to rzeczy stosunkowo oczywiste, ale pokazują, jak wszechstronnie można podejść do kwestii każdej epoki.

    Nie mam swojej ulubionej epoki (chociaż zawsze uwielbiałam Starożytność, to nie chciałabym żyć w tamtych czasach), a 20-lecie międzywojenne z pewnością nie należy do moich faworytów, jednak zgadzam się, że Kazimierz coś w sobie ma

    1. Dziękuję, cieszę się, że post Ci się podobał Tak, klimat Kazimierza jest magiczny. Wydaje mi się, że cały Kraków ma coś w sobie – uchował się przed wojną i chyba to go „zakonserwowało”

  3. U mnie to jest Młoda Polska:)))

    1. Też bardzo interesujący okres Z Młodej Polski uwielbiam podziwiać obrazy, które wtedy powstały

  4. W zasadzie nie mam ulubionej epoki, którą bym w jakiś sposób wyróżniała spośród innych, cofam się w przeszłość z równym zainteresowaniem i przyjemnością. Jednak najlepiej czuję się w starożytnych klimatach, może dlatego, że tak odległe?

    1. Może masz rację – może powodem, dla którego lubi się przeszłe czasy jest ich odległość i fakt, że nie poznaliśmy ich osobiście

  5. to teraz wszystko jasne piekna, choc krotka epoka, gratuluje fajnego hobby

    1. Dziękuję, pozdrawiam!

  6. Widzę, że mamy zbieżne zainteresowania^^ Tak, jak Ciebie interesują Cracoviany i Varsaviany, tak mnie interesują wszelkie książki związane z Wrocławiem Znoszę je po cichu do domu, licząc, że mój chłopak tak szybko się nie zorientuje, że te książki to się tak wszędzie walają, nie dlatego, że ich nie odłożyłam na miejsce, tylko już na nie miejsca nie ma
    A co do ulubionej epoki, jedyna słuszna – średniowiecze! Nie wiem, czy chciałabym w tym czasie żyć, bo znając moje szczęście byłabym pewnie jakąś żebraczką, ale być obserwatorem wydarzeń z tamtego okresu… czemu nie?

    1. U mnie też powoli zaczyna brakować miejsca na książki Średniowiecze? Ciekawie Epoka niespokojna – jako obserwator byłoby fajnie się tam znaleźć

  7. OOO, super, ja mam dokładnie tak samo! Też mnie bardzo interesuje ten okres Fajnie widzieć tak dużo książek, pewnie masz zapełnioną biblioteczkę

    1. Jak miło znaleźć osobę o podobnych zainteresowaniach! Oj tak – powoli zaczyna brakować miejsca, a tu jak na złość coraz to nowe publikacje..

  8. Ja stawiam na lekturę biznesową. Aż wstyd się przyznać ale obecnie na regale stoi tylko jedna książka z innej dziedziny a ja nie mam czasu się zabrać za czytanie, ale może to tylko wymówka.

    1. Super, że masz swoje ulubione lektury Ja kiedyś też sądziłam, że nie mam czasu na czytanie – zorientowałam się, że tylko szukam sobie wymówek. W tym roku przycisnęłam się – przynajmniej kilka stron dziennie, ale codziennie

  9. ale super że masz jakiś swoj ulubiony okres w literaturze ja jakoś nie miałam nigdy swojej ulubionej epoki.

    1. Gdy nie ma się ulubionej epoki, to chyba łatwiej jest odkrywać ciekawe rzeczy w każdej z nich po trochu Pozdrawiam!

  10. […] pisałam o moich zainteresowaniach okresem XX-lecia międzywojennego, dzisiaj przychodzę do was z recenzją powieści z tamtej epoki. Międzywojnie przedstawiane jest […]

  11. […] mojego księgozbioru dotyczy tej tematyki i ciągle rośnie (dlaczego? Odpowiedź znajdziecie tutaj). Dzisiaj zapraszam was do zapoznania się z siedmioma postaciami przedwojennej sceny […]

Dodaj komentarz