Cienie XX-lecia międzywojennego – recenzja „Strachów” Marii Ukniewskiej

książka strachy ukniewska

Niedawno pisałam o moich zainteresowaniach okresem XX-lecia międzywojennegodzisiaj przychodzę do was z recenzją powieści z tamtej epoki. Międzywojnie przedstawiane jest jako czasy sielankowe. Czasy rozkwitu polskich artystów, naukowców, całej naszej Ojczyzny. W tym zachwycie zdaje się zapominać o drugiej stronie medalu. Biedzie, chorobach, brudzie. Strachach.

***

Strachy, książka Marii Ukniewskiej (byłej tancerki rewiowej), została wydana po raz pierwszy w 1938 roku i wywołała spore poruszenie. Nic dziwnego. Pokazuje życie w międzywojennej Polsce z nieco innej strony, niż ta, o której tak chętnie się słucha.

Główną bohaterką powieści jest Teresa Sikorzanka. Dziewczyna 16-to letnia, która wbrew swoim chęciom staje się głównym żywicielem domu. Najstarsza z rodzeństwa, pochodząca z patologicznej, rozbitej rodziny, zarabia na życie tańcząc w chylącym się ku upadkowi teatrze.

książka strachy ukniewska

Teresa jest girlsą, ale marzy o karierze solowej, pięknych ubraniach, adoratorach, wystawnym życiu. Póki co, rzeczywistość całkowicie weryfikuje jej plany pozbawiając ją jedynego źródła dochodu – teatr bankrutuje.

Po jakimś czasie dziewczyna otrzymuje propozycję pracy w podmiejskim kabarecie. Wyprowadza się więc z Warszawy i przenosi na prowincję. Ten etap w życiu chyba najbardziej odbija na niej swoje piętno. Teresa doświadcza biedy, głodu, prostytucji. Stacza się prawie na samo dno. Mimo iż poznaje smak przyjaźni, nie wie, jak ogromny i przerażający wpływ będzie miała na jej przyszłość.

Bohaterka ucieka ze wsi i wraca do Warszawy. Nie mając żadnego planu udaje się do teatru, o którym wspominał jej znajomy aktor – Zbigniew Modecki. Teresa dołącza do zespołu, pracuje nad swoim warsztatem tanecznym. Po jakimś czasie zostaje flamą kilkanaście lat starszego Modeckiego. Jest pewna, że chwyciła Pana Boga za nogi. Do czasu..

książka strachy ukniewska

Tak, jak wspominałam, Strachy pokazują coś, o czym rzadko się mówi, a czasem wcale.

Pokazują życie dziewczyn, które były spychane na drugi plan.

Dziewczyn, którymi pomiatano i na które patrzono z góry.

Dziewczyn, które były uznawane za dodatek i tratowane przedmiotowo.

Życie girlasek.

Świat teatru i kabaretu rządził się surowymi prawami. Musiały walczyć o siebie, często rzucając kłody pod nogi koleżankom z zespołu. Nierzadko oddawały swoje ciało w zamian za gorący posiłek i parę nowych rajstop. Pożyczały pieniądze, kupowały na kreskę, bardzo długo zalegając ze spłatą (jeżeli w ogóle spłacając). Nie miały zbytnio wyboru – ich gaże, jeżeli je w ogóle dostały, wynosiły tyle co nic. A głodne, słabe i zziębnięte nie były dobrym materiałem na tancerkę.

książka strachy ukniewska

Ze wstydem muszę przyznać, że sama nigdy nie myślałam o nich tak, jak po przeczytaniu tej książki. Nigdy się na nich nie skupiałam. Zawsze były dla mnie tym drugim planem.

Bodo, Ordonówna, Żabczyński! Cudo! A, no, w tle rzeczywiście ładnie tańczą.

Strachy otwierają oczy. Pokazują ciągłą walkę o życie. Ciągłe wyrzeczenia. Ciągłe brutalne zmniejszanie swoich barier psychicznych i fizycznych. Ciągły strach.

Książka bardzo mi się podobała. Niesamowicie wciąga i szybko się ją czyta. Jedyne co mi przeszkadzało, to gdzieniegdzie język. Momentami narracja stawała się chaotyczna i nie za bardzo wiedziałam kto, komu, po co i dlaczego. Ale zaciera się to na tle odbioru całości.

***

Książka Marii Ukniewskiej jest dobra, bo jest prawdziwa. Prawdziwa jak życie zapominanych przez wszystkich girlasek. Mimo fikcji literackiej, odczuwam w niej rys autobiograficzny. Czytając zastanawiałam się, które z wydarzeń były podobne do tych prawdziwych, a które zmyślone. Powieść polecam nie tylko pasjonatom epoki, ale wszystkim czytelnikom. Uważam, że są pewne sprawy, o których każdy powinien mieć pojęcie. Recenzję zakończę słowami Teresy:

„- O nie, nie! Serce mam dobre, serce nic niewinne. To tylko to miasto, to straszne miasto, o Boże! – wykrzyknęła z nagłą siłą. – Żeby pan wiedział, co ja przeżyłam w tym mieście. Nie tylko ja, my wszystkie! Wszystkie!¹

Egzemplarz otrzymałam w ramach współpracy z Grupą Wydawniczą Foksal. Nie miało to żadnego wpływu na wydźwięk mojej recenzji.

¹M. Ukniewska, Strachy, Grupa Wydawnicza Foksal, Warszawa 2016, s. 209.

16 Comment

  1. Catherine Agathe says: Odpowiedz

    Uwielbiam XX-lecie miedzywojenne- oglądałam serial oparty o książkę, o której piszesz i przyznam, że trochę o nim zapomniałam. Dzięki za zachętę do lektury, świetnie że przypomnialas niektóre wątki ☺Bardzo ciekawa recenzja! 👍Na pewno poszukam „Strachów” w księgarni, czekam na kolejne podpowiedzi czytelnicze 😉pozdrawiam

    1. Ja wcześniej nie wiedziałam, że jest serial i film (nakręcony zaraz przed wojną). Cieszę się, że Cię zainspirowałam Pozdrawiam!

  2. Super, ciekawa

  3. Rewelacja! Dawno nie czułam się tak zaintrygowana fabułą. Rzeczywiście, dwudziestolecie to był czas kultu gwiazd, a jednocześnie przytłaczającej biedy, wzrostu przestępczości i rośnięcia w siłę półświatka, w tym prostytucji. W tym kontekście życie tych dziewcząt walczących o swoje marzenia jawi się jako egzystowanie na granicy koszmaru. // Olu

    1. Dokładnie taki obraz pojawia się w trakcie lektury. Bezsilność, ciągły strach, niemoc i koszmar.

  4. Zapowiada się bardzo interesująco Bardzo lubię czytać książki z innych epok i dzięki nim widzieć jak żyli ludzie, jakie mieli rozrywki, co ich interesowało

    1. Z tej można się dużo dowiedzieć, polecam

  5. To przykre, że tak młoda dziewczyna miała na głowie tak dużo. Chciałabym poznać jej emocje, uczucia. Chętnie sięgnę po tą książkę.

    1. Zgadzam się – to bardzo smutne, gdy dzieci nie mogą przeżyć młodzieńczych czasów tak, jak to powinno mieć miejsce, wszystko po kolei, gdy muszą dorastać za szybko i za gwałtownie.. Pozdrawiam i zachęcam do lektury!

  6. Książka wydaje się bardzo ciekawa, szczególnie to inne spojrzenie bardzo mnie ciekawi. Chyba rzeczywiście mało kto rozmyśla o XX między wojennym jak o czasie, w którym walczono o przetrwanie i byt, podręczniki historii malują inny obraz. Dobrze, że są takie książki.

    1. Dokładnie – dobrze, że można poznać historię z kilku różnych stron. Pozdrawiam!

  7. nie sądziłam że literatura XX-lecia między wojennego mnie zainteresuje, a tutaj proszę, bardzo interesująca książka.

    1. Cieszę się, że Cię zainteresowała po przeczytaniu recenzji

  8. Interesująca książka, a okres XX-lecia międzywojennego jest rzeczywiście fascynujący, ale nie tak jednoznaczny jak się może wydawać. Zaciekawiłaś mnie tą recenzją, widzę, że warto sięgnąć po wspomnianą przez Ciebie książkę Ukniewskiej

    1. Cieszę się, że zachęciłam Cię do sięgnięcia po lekturę Pozwala spojrzeć na prawdę z innej strony na tamte czasy. Pozdrawiam!

Dodaj komentarz