6 sposobów na udane zwiedzanie

udany urlop

Sezon urlopowy coraz bliżej. Na pewno wielu z was wybiera się gdzieś, chociażby na weekend. Gdy miejsce wyjazdu jest już znane, często pojawia się problem: co zwiedzić, ale przede wszystkim jak zwiedzić. Przedstawiam wam 6 moich sposobów na udane zwiedzanie. Z nimi każdy mój wyjazd jest trafiony.

***

1. Poczytaj o miejscu, do którego się wybierasz

Osobiście, lubię kupować książkowe przewodniki. Od kiedy wersje drukowane staniały, można je kupić za naprawdę niewielkie pieniądze. Dużo łatwiej i przyjemniej jest mi zwiedzać, gdy mam w torebce miasto w pigułce. 

Oczywiście, jak zwykle, alternatywą i wielką skarbnicą wiedzy jest Internet. Dlatego przed wyjazdem googluję konkretne miejsce kilka razy. Dobrze jest wiedzieć przynajmniej podstawowe informacje o lokalizacji, do której się udajemy.

2. Wypisz punkty, które chcesz zobaczyć

Wiemy już, gdzie jedziemy. Wiemy, jakie atrakcje turystyczne możemy tam spotkać. Nadszedł czas na drugi krok. Eliminacja.

Aby jak najlepiej wykorzystać czas urlopu, dobrze jest wypisać wszystkie miejsca, które chcielibyśmy zobaczyć. Następnie należy zadać sobie 3 krótkie pytania: Co wypada odwiedzić? Co chcemy odwiedzić? Na co pozwoli nam doba?

W taki sposób łatwiej będzie nam przejść do kolejnego punktu.

3. Przygotuj plan

Dla mnie, podróż bez planu jest niemożliwa. W tej kwestii prawie w ogóle nie jestem spontaniczna.

Nawet, gdy dzień wcześniej dowiaduję się o weekendowym wyjeździe, zapisuję pomysły albo na papierze, albo układam wszystko w głowie. Wyjazd niespodzianka to nie dla mnie, no chyba że będzie zaplanowany od rana do wieczora

Najlepiej jest tak ustawić zwiedzanie, aby podzielić atrakcje na konkretne rejony, pogrupować je według ich sąsiedztwa. W taki sposób zaoszczędzamy czas, jaki przeznaczylibyśmy na ciągłe przemieszczanie się między odległymi punktami. Jednego dnia odwiedzasz miejsca w tym i w tym rejonie, kolejnego w innym, następnego do 15 jesteś na obrzeżach a potem wracasz do centrum.

4. Rozsądnie wygospodaruj czas na wszystkie atrakcje

Pamiętaj, żeby zawsze mieć na uwadze ewentualną obsuwę – czasem kolejki do niektórych miejsc są baaaardzo długie. W przypadku bardziej obleganych punktów polecam zakup biletów przez Internet. Wejścia dla takich osób są osobne i jeszcze nigdy nie widziałam przed nimi tłumów.

Ważne jest także sprawdzenie dni i godzin otwarcia muzeów. Coraz rzadziej spotyka się placówki z dniem zamkniętym dla odwiedzających, mimo tego nadal takie są. Chyba każde muzeum ma także dni wolne na zwiedzanie. Warto sprawdzić takie informacje na stronach internetowych – korzystając z tej możliwości, bardzo często można zaoszczędzić kilkadziesiąt złotych.

Radziłabym raczej mieć mniej napięty plan zwiedzania, a realny, niż bardzo ambitny, a mniej rzeczywisty do wykonania.

udany urlop

5. Zaczynaj zwiedzanie jak najwcześniej

Tę zasadę rodzice zaszczepili mi jeszcze w dzieciństwie. Pamiętam, że podczas każdych wakacji budziliśmy się wcześnie, żeby mieć dłuższy dzień na korzystanie z pobytu w innym miejscu. Przyznam się, że nie przepadałam za tym zbytnio Z perspektywy czasu widzę, że mieli rację i nadal stosuję się do tej reguły wyjeżdżając.

Uważam, że wyraźnie widać zaletę takiego podejścia przede wszystkim przy zwiedzaniu południowych krajów. Rano temperatura jest jeszcze znośna, więc można zobaczyć kilka miejsc. W południe relaks w cieniu, a po największym skwarze znowu w drogę :)

Dodatkowo, najmniejsze tłumy są rano. Nie przeciska się między ludźmi i nie denerwuje (zbyt duże masy ludzkie działają na mnie negatywnie..). Można zobaczyć więcej miejsc w przyjemniejszych warunkach.

Nie przeszkadza mi, że wstaję koło 7 tylko po to, żeby zdążyć zwiedzić wszystko to, co chciałam. Po prostu wychodzę z założenia, że wyśpię się w swoim domu

6. Baw się dobrze

Nie zobaczysz słynnego klifu, albo bramy, którą przechodził Woody Allen 36 lat temu? Nic nie szkodzi! Wstąp do kawiarni, której wystrój cię zaciekawił. Zrelaksuj się, w końcu jesteś na urlopie.

udany urlop

***

Wymienione sposoby sprawdzają się u mnie zawsze. Lubię być merytorycznie przygotowana do wyjazdu. Wbrew pozorom taki tryb zwiedzania zupełnie mnie nie męczy – cieszę się każdą chwilą i z przyjemnością odhaczam z listy kolejne punkty.

Macie swój przepis na udany urlop? Stawiacie na spontaniczność, czy wolicie dokładnie zaplanowany wyjazd? Dajcie znać!

21 Comment

  1. A ja czasem lubię zapuścić się bez planu , mimo, że też jestem z tych zorganizowanych I gdzie ten klif Allena??: D

    1. Ja tak czasem też robię, ale tylko w mieście, w którym mieszkam – wyjazdowo jestem wierna mapom i obranym trasom Wieść niesie, że klif znajduje się w Norwegii, ale który to – to już chyba na zawsze zostanie zagadką Pozdrawiam!

  2. Ciekawe, ile podróżników, tyle sposobów. Ja robię zupełnie na odwrót. Stosuję na pewno zasadę „zacznij wcześnie”, zwłaszcza jeśli chodzi o tłoczne miejsca. Natomiast staram się planować jak najmniej. Przewodników nie czytam wcale. Genialnym patentem jest dopytywanie lokalsów (gospodarzy AirBnB, hostów z Couch Surfingu). W ten sposób można trafić do miejsc, o których przewodniki nie piszą. A często, podobnie jak Magda, snuję się, gdzie mnie nogi poniosą, najczęściej w odludne zakamarki za białym królikiem

    1. Najważniejsze, że u Ciebie się to sprawdza i sprawia Ci przyjemność Ja czasem lubię „gubić się”, ale w mieście, w którym mieszkam – gdzie indziej trochę się boję takich „szaleństw” Pozdrawiam!

  3. Od lat robimy podobnie do w/w zasad. Plus jeszcze zawsze korzystamy z „hop-onów” na citybreakach, bo to najlepszy sposób na szybkie, ale dokładne w miarę zwiedzanie

    1. O, tak jeszcze nie zwiedzałam, ale muszę kiedyś spróbować Pozdrawiam!

  4. Catherine Agathe says: Odpowiedz

    Ja również planuję każdy wyjazd, nawet jednodniowy:) Nie lubię tych przerw i zastanawiania się: co teraz będziemy robili??? Mimo że czasem mi ciężko, wolę wstać wcześnie i korzystać z każdej chwili wyjazdowego czasu, całkowicie podzielam twój sposób wypoczynku, miłego dnia:)

    1. No właśnie, chyba najgorsze jest marnowanie czasu na zastanawianie się „co teraz”. Pozdrawiam i również życzę miłego dnia

  5. Ja szczerze bardziej lubię spontany mam kilka planów, ale nie mam czegoś takiego, że trzymam się ich twardo a zawsze pomysł jakiś do głowy wpadnie i nudy na pewno nie będzie
    Dobry tekst!
    Pozdrawiam.

    1. Najważniejsze to się nie nudzić i spędzić przyjemnie czas Pozdrawiam!

  6. Za 2,5 miesiąca wybieram się do Maroko i nastawiam się głównie na zwiedzanie! Dlatego bardzo sobie cenię te Twoje porady. Na pewno skorzystam

    1. Bardzo się cieszę, że Ci się przydadzą Udanej podróży! Pozdrawiam!

  7. Podobnie jak Ty lubię mieć w dłoni książkowy, papierowy przewodnik. Przed wyjazdem sprawdzam też ciekawostki na blogach podróżniczych, bo tam często można wynaleźć smaczki Lubię też mieć w myślach atrakcje, które chcę zobaczyć na 100%, ale z drugiej strony lubię zabłądzić i wolnym krokiem zanurzyć się w miasto! Tylko kiedy ten urlop?

    1. Racja, czasem na blogach podróżniczych można znaleźć bardzo dużo ciekawostek i porad wyjazdowych. Zdecydowanie jest za mało urlopu na podróżowanie Pozdrawiam!

  8. Koturystka says: Odpowiedz

    Ooo mam bardzo podobne podejście do zwiedzania do Twojego. Też lubię wypisać sobie ważne miejsce, by ich nie przegapić, sprawdzić, jak dojechać w dane miejsce, i co dobrego zjeść w okolicy. Tak już mam i jak dotąd mnie to nie zawiodło.

    1. U mnie też to się zawsze sprawdza i z każdego wyjazdu wracam zadowolona Pozdrawiam!

  9. My najczęściej ruszamy bez konkretnego planu. Mamy mini listę (w głowie) co warto zobaczyć, ale zwiedzamy bez presji i większych przygotowań. Tym sposobem często po powrocie słyszymy „widzieliście…??” – a my wielkie oczy bo nie mieliśmy o tym pojęcia Zawsze jednak taką sytuacje odwracamy na naszą korzyść -mamy powód by znów wrócić do danego miejsca
    Ale tak to jest, ile osób tyle sposobów. Ważne żeby podróżowanie sprawiało radość, nie ważne czy z planem czy bez

    1. Dokładnie – najważniejsze to mieć swój sposób na udane zwiedzanie Mam nadzieję, że moje rady będą inspiracją dla innych i przydadzą się Pozdrawiam!

  10. Ja to mam szczęście, niedługo wybieram się do Krakowa na 3 dni i trafiam przypadkiem na Twój wpis – dzięki za rady!

    1. Bardzo się cieszę, że będziesz je mogła niedługo wykorzystać Pozdrawiam i zapraszam częściej!

  11. […] wcześniejszym kupieniu biletów przez Internet (o zaletach takiego planowania zwiedzania pisałam niedawno), pojechaliśmy odkrywać sekrety nauki. Przedmioty ścisłe, robienie doświadczeń, […]

Dodaj komentarz