12 niecodziennych rzeczy – marzec 2017

12 niecodziennych rzeczy

Nie wiem. Nie mam pojęcia. Nie ogarniam tego, jak czas niesamowicie szybko pędzi. Dopiero co ubierałam choinkę, a już w sklepach pojawiły się zajączki, kurczaczki i inne baranki. Sio! Poszły sobie! Odganiam wszystkie myśli o przemijaniu! W nieco weselszym nastroju, zapraszam was na podsumowanie marca z akcją 12 niecodziennych rzeczy.

***

Goście, goście

Odkąd przeprowadziliśmy się z Przemciem do Warszawy (więcej szczegółów na ten temat znajdziecie tutaj), mam wrażenie, że nasze życie towarzyskie rozkwitło. Mamy gości dużo częściej, niż mieszkając w Krakowie. Bardzo nam z tego powodu miło – okazuje się, że mam tak, jak Monica z Przyjaciół:

(źródło)

Rozrywki kulturalne

Marzec dał nam się wyżyć kulturalnie. Wraz z naszymi gośćmi, udaliśmy się do miejsc zaklepanych przez nas do zobaczenia już jakiś czas temu. Najpierw wybraliśmy się do Mazowieckiego Parku Miniatur. Do końca miesiąca, oprócz wystawy stałej, można było udać się w wirtualną podróż na przedwojenny Plac Piłsudskiego, przejechać się wzdłuż niego dorożką, oglądnąć zabudowę z lat 30-stych. Rewelacja! Za każdym razem jestem pod wrażeniem, jak bardzo technika posuwa się do przodu i co można dzięki temu zobaczyć.

Kolejnym punktem było Centrum Nauki Kopernik. Po wcześniejszym kupieniu biletów przez Internet (o zaletach takiego planowania zwiedzania pisałam niedawno), pojechaliśmy odkrywać sekrety nauki. Przedmioty ścisłe, robienie doświadczeń, rozwiązywanie łamigłówek to zupełnie nie moja bajka. Mimo tego na miejscu znalazłam wystawy, które mnie zaciekawiły i miło spędziłam czas.

Jeżeli chodzi o informacje praktyczne: najlepiej jest kupić wcześniej bilety na stronie CNK. Wybierasz datę, godzinę i bez kolejki otwierasz bramki kodem znajdującym się na bilecie. Ludzi zawsze będzie tam dużo – w weekendy rodziny z dziećmi, w tygodniu wycieczki szkolne. Ale im wcześniejszą godzinę zarezerwujesz, tym masz większe szanse na mniejsze tłumy. Nie zobaczysz wszystkiego za jednym razem, no chyba że chcesz spędzić w muzeum cały dzień – chociaż i tak nie jestem pewna, czy byś się wyrobił. My byliśmy tam ponad 3 godziny i mam wrażenie, że nie widzieliśmy nawet połowy. Proponuję zwiedzanie „na luzie” – trochę tego doświadczenia, trochę tego, a na to popatrz tylko z boku. Z tego, co widziałam, w CNK bawią się świetnie zarówno dzieci, jak i dorośli

Ostatnim miejscem, na zwiedzanie którego wybraliśmy się w marcu, był Stadion Narodowy. W tym przypadku, bilety kupiliśmy już na miejscu – nie było kolejek, a na zwiedzanie z przewodnikiem czekaliśmy ok. 30 minut. Zdecydowaliśmy się na trasę Poczuj się jak VIP. Ze wszystkich oferowanych, ta wydała się nam najciekawsza. Podczas półtorej godziny oprowadzania, siedzieliśmy na trybunach, weszliśmy do kilku lóż VIPowskich, oglądaliśmy z bliska stanowiska komentatorskie, zeszliśmy na poziom murawy oraz zwiedzaliśmy szatnie piłkarskie. Mimo tego, że nie jestem fanką ani piłki nożnej, ani naszej reprezentacji, to całkiem przyjemnie było zobaczyć, jak to na tym naszym stadionie jest.

12 niecodziennych rzeczy

(podobno koszulki w szatni są oryginalne)

12 niecodziennych rzeczy

(a taki widok mają piłkarze jak wychodzą na boisko – oczywiście jest jeszcze trawa i tłumy)

Coś dla ciała, coś dla ducha

Marzec, a przede wszystkim jego końcówka, rozpieszczał nas wiosenną pogodą. Jest coraz cieplej, słońce świeci coraz mocniej, a dni są coraz dłuższe. Innymi słowy, moje ulubione dni w roku (oprócz grudnia i Bożego Narodzenia) właśnie się zaczęły

W związku z tym faktem, zaczęliśmy z Przemciem coraz częściej i dłużej spacerować. A w Warszawie jest gdzie. Ostatnio wybraliśmy się na Pole Mokotowskie, które jest ekstra! Siedząc na ławce wśród tysiąca drzew, z daleka widząc wieżowce Śródmieścia i Pałac Kultury, czułam się jak w Central Parku

12 niecodziennych rzeczy

(zdjęcie robiłam z kładki nad ulicą, która łączy jedną część Pola Mokotowskiego z drugą)

Z kolei spacerując po Łazienkach, odkryłam przejście do Zamku Ujazdowskiego. Cicho, spokojnie, widoki piękne, na pewno jeszcze nie raz się tam wybiorę.

Kolejnym, jedzeniowym, odkryciem tego miesiąca, jest naleśnikarnia Lalka. Byliśmy tam już kilka razy – jedzenie jest przepyszne, a ceny przystępne.

12 niecodziennych rzeczy

(na moją obronę – musiałam podnieść poziom cukru we krwi, nie, nie zjadłam wszystkiego)

Ostatnią już, niecodzienną rzeczą marca (tą zdecydowanie dla ducha) było wyczajenie wydarzeń w Fotoplastikonie Warszawskim. O tym, że jest takie miejsce, wiedziałam już jakiś czas. Ale nie miałam pojęcia, że dzieje się tam tak wiele! Kilka tygodni temu, całkiem przypadkiem, na Facebook’u wyświetliło mi się spotkanie Duchy Warszawy. Okazało się, że jest to cykl realizowany właśnie w Fotoplastikonie. Prelegenci przedstawiają nieznane miejsca stolicy, opowiadają interesujące historie na ich temat, zdradzają tajemnice konkretnych obszarów. Tematem wykładu, na który poszłam, były przedwojenne kamienice Pragi. Spędziłam ten czas bardzo wartościowo i obowiązkowo idę na kolejne spotkania z tego cyklu.

***

A jak wam minął marzec? Jesteście już w wiosennym nastroju? Dajcie znać

8 Comment

  1. Catherine Agathe says: Odpowiedz

    Bardzo imponujący i piękny miesiąc ☺Z przyjemnością czytam Twoje posty nie tylko ze względu na zawartość, ale i styl pisania- świetny! Gratuluję i pozdrawiam życząc takiego samego lub jeszcze bardziej atrakcyjnego kwietnia😃🌷🍀

    1. Dziękuję za miłe słowa – cieszę się, że Ci się u mnie podoba Mam nadzieję, że Twój kwiecień również będzie udany i pełen atrakcji Pozdrawiam!

  2. Ooo, bardzo lubię ten widok z kładki nad Aleją Niepodległości, a jeszcze bardziej miejsce, gdzie Aleja przechodzi w Chałubińskiego. Bardzo inspirujący miesiąc, przypomniałaś mi jak dawno nie byłam w fotoplastikonie…

    1. O tak, tam też jest super To może masz już pomysł na jedną z kolejnych wypraw? Pozdrawiam!

  3. U mnie marzec był bardzo intensywny. Wiele się działo, zarówno negatywnego, jak i pozytywnego. Ale podarował mi coś co kocham najbardziej – słońce i wiosnę

    1. Racja – jaki by ten marzec nie był, najważniejsze jest, że przynosi nam wiosnę i pierwsze ciepłe dni Pozdrawiam!

  4. Wydarzenie w Fotoplastikon wydaje się być super! Muszę sprawdzić czy dalej jest aktualne

    1. Na fanpage’u Fotoplastikonu chyba jest najłatwiej trafić na wydarzenia, które pojawiają się u nich – dzisiaj będzie kolejny wykład „Duchy Warszawy”, może są jeszcze wolne miejsca Pozdrawiam!

Dodaj komentarz