„Fortuna po polsku”, czyli Polak potrafi

fortuna po polsku

Nic. Zupełnie nic. Mam w głowie pustkę. Nie jestem w stanie przypomnieć sobie, w jakich okolicznościach pojawiła się u mnie w domu ta książka. Chyba ja ją kupowałam.. Kiedy? Gdzie? Dlaczego? Jest to dość dziwne, ponieważ takie informacje o reszcie księgozbioru są mi znane. Ba! Jestem w stanie odtworzyć dzień, sytuację, godzinę, w jakiej trafiła do mnie konkretna lektura. W takim razie śmiem twierdzić, że Fortuna po polsku nie mogła znaleźć się u mnie przypadkiem.

***

Leszek Kostrzewski i Piotr Miączyński przedstawiają dzieje najsławniejszych polskich biznesów, od końca XIX wieku do lat współczesnych. Każdy rozdział to osobna historia. Można więc przeczytać o pączkach od Bliklego, butach od Kielmana, czekoladzie od Wedla, biżuterii od Kruka, czy garniturze od Turbasy. Autorzy opowiadają także od dwóch najbardziej znanych i luksusowych sklepach (teraz można by było je nazwać galeriami) międzywojennej Warszawy – domu mody Bogusława Hersego i domu towarowego braci Jabłkowskich.

fortuna po polsku

Fortuna po polsku to opowieść o polskich markach, z których większość od kilkudziesięciu lat przynosi niesamowite zyski i nadal całkiem dobrze się ma. Kostrzewski i Miączyński opisują krok po kroku, w jaki sposób powstawały polskie firmy. Jak nimi zarządzano, a w niektórych przypadkach zarządza się i dziś. Książka nie jest wypełniona analizami rynkowymi, czy finansowymi detalami. Autorzy wzięli pod lupę przede wszystkim założycieli tych dochodowych biznesów. Piszą o ich umiejętnościach, cechach charakteru, pomysłach na rozwój firmy.

Poszczególne rozdziały to także krótka lekcja historii. W częściach dotyczących Hersego, czy Wedla można znaleźć ciekawostki dotyczące XX-lecia międzywojennego – obyczajów, ówczesnej mody, nietypowego podejścia do marketingu. Z kolei rozdział na temat rodzinnej firmy Kruka, zahacza o czasy PRL-u.

fortuna po polsku

Autorzy nie utrzymują swojego dzieła w sztywnej narracji. Jest wiele anegdot, cytatów, a język, jakim się posługują, będzie zrozumiały dla każdego czytelnika. Nie brakuje wielu ciekawostek na temat polskich biznesmenów. Kolejną zaletą książki jest oprawa graficzna. Wszystkie zdjęcia i ilustracje zostały dobrze dobrane, zdecydowanie uprzyjemniają lekturę.

***

Fortuna po polsku to bardzo interesująca lektura – powinna zaciekawić każdego. Pokazuje, w jaki sposób kiedyś budowano firmy, jak dbano o renomę i powodzenie marki. Przedstawia cienie i blaski zakładania i prowadzenia rodzinnego przedsiębiorstwa. Uświadamia, że jeżeli do czegoś dążysz i pracujesz na to, osiągniesz sukces. 

12 Comment

  1. Zazwyczaj nie lubię tego typu książek właśnie przez język i taki „rzeczowy” klimat. „Fortuna po polsku” zdaje się trochę wyróżniać

    1. Ja także nie lubię takiego języka – mam wrażenie, że cofam się na studia i czytam jakieś naukowe wywody. Tutaj tego nie było, polecam Pozdrawiam!

  2. Jak ta ksiazka jest przepięknie wydana! Szczerze mówiąc zawsze i interesowaly mnie sukcesy Polaków, wiec z przyjemnością, bym poznała treść tej książki.

    1. Z przyjemnością się ją czytało, także dzięki szacie graficznej O to w takim razie powinna Ci się spodobać, zachęcam do przeczytania Pozdrawiam!

  3. Nie słyszałam o tej książce, ale z wielką chęcią po nią sięgnę:)

    1. Polecam, jest warta uwagi Pozdrawiam!

  4. Czytanie o tym jak inni zbudowali swoje fortuny jest zawsze inspirujące do budowania swojej

    1. Jak najbardziej się z Tobą zgadzam Chyba muszę dodać ten post do kategorii „Motywacja” Pozdrawiam!

  5. To lektura dla mnie. Inspirują mnie takie historie.

    1. W takim razie nie powinnaś się zawieść na tej książce Pozdrawiam!

  6. Rykoszetka says: Odpowiedz

    Ostatnio czytałam też jakąś inną książkę o zapomnianych, słynnych Polakach – niesamowite historie!

    1. Jest bardzo wiele Polaków, którzy często są bardziej sławni za granicą niż w swoim rodzinnym kraju. Można trafić na fascynujące i motywujące historie Pozdrawiam!

Dodaj komentarz