„Sekretne życie Chanel No. 5” – biografia najsłynniejszych perfum

sekretne życie chanel no 5

Coco Chanel nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Francuska projektantka znana jest na całym świecie. Torebki sygnowane znakiem marki, ubrania, a także kosmetyki i perfumy są obiektem pożądania kobiet na wszystkich kontynentach. Dzisiejsza recenzja dotyczyć będzie tych ostatnich – zapachów. A właściwie jednego z nich. Tego najbardziej sławnego. Chanel No. 5.

***

Opowieść zaczyna się obiecująco. Aby poznać sekrety powstawania słynnych perfum, musimy cofnąć się do najwcześniejszych lat życia projektantki. Jej dzieciństwo w sierocińcu we francuskim Aubazine miało niesamowity wpływ na wszystkie przyszłe dzieła Coco. Codzienne czynności wykonywane w klasztorze (szycie, sprzątanie..) zrodziły w Chanel obsesję na punkcie minimalizmu, czystości i prostoty. To również tam Coco na zawsze przywiązała się do liczby 5, która stała się jej talizmanem.

Kolejne wydarzenia w życiu projektantki: praca tancerki, kolejne związki z mężczyznami, śmierć ukochanego. To wszystko powołało do życia Chanel No. 5. Coco chciała, aby jej perfumy były oparte na kontrastach – zmysłowe i jednocześnie niewinne, przywołujące wspomnienia czystej pościeli, a zarazem rozgrzanych ciał. Dokładnie taki efekt uzyskał, specjalnie dla niej, perfumiarz Ernest Beaux.

sekretne życie chanel no 5

Następne rozdziały pokazują dokładne kulisy powstawania zapachu. Autorka opisuje stosunki Coco Chanel ze wspólnikami, odkrywa tajemnice i sekrety sławnych perfum. Nie chcę wam zdradzać wszystkiego, przyjemniejsze będzie odkrycie tych faktów samemu.

Książka napisana jest dwojako. Część opisująca życie Coco, wydarzenia mające wpływ na postrzeganie przez nią świata i mody, jest całkiem luźna – czyta się ją przyjemnie, zapamiętując różne szczegóły. Rozdziały skupiające się na tworzeniu zapachu, walce o prawa autorskie, podróże perfum między kontynentami (odkrywające tajemnice powstawania pachnidła, czyli te teoretycznie ciekawsze), pełne są naukowych pojęć i ciężkiego języka. Autorka po kilka stron tłumaczy ważność konkretnych związków chemicznych, ich pochodzenie i nazwy. Jeżeli kogoś interesuje chemia, nie będzie zawiedziony. Ja w tej części się wynudziłam, musiałam wracać do wcześniejszych akapitów, bo całkowicie gubiłam wątek. Czułam się, jakbym czytała pracę naukową. W całej książce pełno jest przypisów, więc podczas lektury już w ogóle czułam się jak na studiach.

***

Ogólnie rzecz biorąc, książkę oceniam pozytywnie. Rozdziały biograficzne były naprawdę ciekawe, z kolejnych wyciągnęłam nieco mniej. Jest to w końcu biografia perfum, więc można było się spodziewać większej niż zazwyczaj ilości naukowej mowy. Dla mnie było jej za dużo, ale być może komuś innemu nie będzie to przeszkadzać. Po lekturze doszłam do wniosku, że zagłębię się dokładniej w historię życia i twórczości Coco Chanel. Jeżeli znacie warte polecenia biografie na ten temat, dajcie mi koniecznie znać.

8 Comment

  1. Rykoszetka says: Odpowiedz

    Ja zdecydowanie polecam filmiki z serii Inside Chanel – pięknie zrealizowane i można sporo dowiedzieć się o Coco i jej dokonaniach. Niestety po polsku nie są dostępne, ale nawet sam pomysł i estetyka są ujmujące i warto zobaczyć, nawet jeśli nic się nie rozumie

    1. Super, dziękuję za polecenie! Z chęcią obejrzę Pozdrawiam!

  2. Fascynujące jest to, jak mocno wbiły się te perfumy w świadomość społeczeństwa, że biografia Coco jest pisana z perspektywy jednego z produktów brandowanych jej imieniem… Z chęcią przeczytałbym tę książkę, bo lubię biografie „wielkich” osób, boję się jednak tych, przytoczonych przez Cienie, fachowych opisów;)

    1. Fakt, te fachowe opisy są momentami baaaardzo nudne i przytłaczające. Ale jeżeli kiedyś ta książka wpadnie w Twoje ręce, to nie oddawaj bez przeczytania Pozdrawiam!

  3. Biografia perfum… Brzmi to dziwnie! Mimo wszystko wolałabym przeczytać o samej Coco Chanel niż o jej perfumach, ale nie ma co ludzie są kreatywni!

    1. Ja po tej lekturze też doszłam do wniosku, że będę się jednak skupiała na biografiach osób, a nie przedmiotów Pozdrawiam!

  4. Przeczytam na pewno – zwłaszcza że tematyka perfum jest mi bardzo bliska, stanowią one ważną część mojego życia. „Piątka” – co by o niej nie sądzić – to legenda, którą warto znać.

  5. pięknie aż chciałoby się przeczytać

Dodaj komentarz